Linie autobusowe w Baranowiczch łączą osiedla mieszkalne i większość terenów prywatnej zabudowy z centrum miasta, przedsiębiorstwami przemysłowymi,
placówkami uniwersyteckimi i dworcami, wykonując olbrzymią część przewozów pasażerskich. Ale ten fakt nie przeszkadza istnieniu taxibusów, należących do monopolisty przewozów
autobusowych, jakim jest Park Autobusowy Nr. 2, oraz do kilku prywatnych przewoźników.
Historia taxibusów w Baranowiczach rozpoczęła się w 1970 r. kiedy to na liniach miejskich testowano minibus “Łatwia”; 10 dni on pracował na jednej linii,
później na innej. W 1982 roku 5 maja w mieście znowu uruchomiono linię numer 1: “Palieski dworzec kolejowy – Traciaki”, koszt przejazdu wynosił 20 kop. Ta linia była
obsługiwana minibusami RAF należącymi do bazy taksówkowej. Ogółem do rozpadu ZSRR w mieście było osiem linii taxibusów. Na przełomie lat 80-ch — 90-ch “marszrutki”
zniknęli z miejskich ulic. Druga próba odbyła się w połowie lat 90-ch, kiedy dwa minibusy Isuzu Midi zaczęli kursować na “ósmej” linii autobusowej. Niestety, kolejna próba nie
powiodła się. I tylko pod koniec lat 90-ch “marszrutki” zaczęli znów powoli zjawiać się na ulicach Baranowicz.
Tabor stanowią minibusy Ford Transit poprzednich generacji, Mercedes-Benz Sprinter, Mercedes-Benz T1, Mercedes-Benz O309, Peugeot Boxer AT, ZiŁ Byczok,
Volkswagen LT35. Niektóre linie obsługiwane są nawet autobusami PAZ 672M, PAZ 32053-07, PAZ 4234 i MAZ 256. Jednak najbardziej rozpowszechnionym minibusem, swoistym symbolem
baranowickiej “marszrutki”, jest żółta “Gazela”.
Koszt przejazdu, który nie o wiele przewyższa koszt przejazdu w miejskim autobusie, oraz szybkość — te dwie rzezcy przekonują pasażerów. Zły stan techniczny
niektórych minibusów, które wzdrygają się na wybójach całym nadwoziem, oraz niski dach — te dwa mankamenty równoważone są szybkością. Przy czym masowych przekroczeń przepisów
ruchu drogowego nie notuje się; brak korków i niespieszne tempo ruchu na wązkich uliczkach Baranowicz nie prowokują kierowców. Ale już odliczenie reszty i wydanie biletów
podczas jazdy — sprawa rozpowszechniona.
Kilka lat temu Park Autobusowy Nr. 2 nie zamierzając oddawać takiego łakomego kąska, jakim są przewozy pasażerskie małymi autobusami, prywatnym
przedsiębiorcom, którzy zaczęli powoli wypełniać ulice swoimi “marszrutkami”, kupił kilka minibusów “Gazela”. Ta decyzja była podjęta we właściwym czasie. W samym początku
zastosowano ciekawy chwyt marketingowy — przy posiadaniu biletu miesięcznego na autobusy miejskie, koszt przejazdu w “marszrutcy” Parku Autobusowego Nr. 2 wynosił połowę
normalnego kosztu. Teraz juz i przy jednakowym koszcie przejazdu pasażerowie nie różnicują “marszrutki” pod względem formy własności, i podróżują jak prywatnymi, tak i tymi z
Parku Autobusowego. Począwszy od 2006 roku Park Autobusowy wykorzystuje na niektórych swoich liniach nie całkiem zwyczajne minibusy. Mowa o autobusach PAZ 4234 i MAZ 256.
W mieście nie ma wyrazistego podziału linii pomiędzy Parkim Autobusowym Nr. 2 i przewoźnikami prywatnymi. Różnica jest w tym, że pierwszy na prawach
przewoźnika komunalnego dąży do zaspokojenia potrzeb społecznych, czasem przy mniejszym zysku, mianowicie obsługując linie, które ogarniają placówki medyczne oraz tereny bez
połączeń autobusowych. Prywatni przewoźnicy, kierując się zasadami gospodarki rynkowej, obsługują najbardziej intensywne i zyskowne linie. Na jednym z posiedzeń miejskiego
komitetu wykonawczego w 2007 r. odnotowano, że w ciągu dwuch lat przetargi na organizację przewozów pasażerskich po nowych liniach nie zainteresowały żadnego z przewoźników
prywatnych.
Porównując Baranowicze z innymi miastami kraju można stwierdzić, że taxibusy w naszym mieście nie są tak rozpowszechnione, jak, powiedzmy, w
Brześciu (dla porównania: w 2007 r. w Brześciu było 396 busów, wtedy jak w Baranowiczach jedynie 23). Pierwsza przyczyna, jaka przychodzi do głowy — to stabilna i pewna praca
miejskiej komunikacji autobusowej nawet w najbardziej przełomowe momenty postradzieckiej transformacji kraju. Ale i “marszrutki” dziś znajdują swoich pasażerów, proponując
szybkość i wygodę. Dopełniają one linie autobusowe, robiąc system transportowy miasta bardziej pewnym i nadając pasażerom pewność punktualnego dotarcia do miejsca
przeznaczenia.